Po tak długiej nieobecności i niezwykle rzadkim pisaniu przyszedł wreszcie czas na refleksje. Dziś nadszedł moment, w którym zdałam sobie sprawę, że muszę w swoim życiu wiele pozmieniać, bo po prostu długo tak nie pociągnę. Jestem mama dwóch wspaniałych i kochanych dzieciaków dla których jestem w stanie poświecić naprawdę wiele. Niestety sama w tym poświeceniu zatraciłam siebie. Doszłam do momentu, w którym moje życie to tylko kolejny punkt w planie dnia, a każdą wolną chwile poświęcam na sprzątanie i organizowanie domu. Tak dalej być nie może. Dziś nadszedł moment, w którym mówię dość. Ale nie mówię dość dzieciom, mężowi czy komukolwiek z mojego otoczenia. Mówię dość sobie. Sama bowiem chcąc dać wszystko co najlepsze dla moich dzieci i podołać domowym obowiązkom zafundowałam sobie taki los. Nikt nie oczekuje ani nie oczekiwał ode mnie takiego poświęcenia na 100%. Nikt nie chce bym wypruwała sobie żyły tylko dlatego, by dorównać określonym w społeczeństwie idea...